Obserwatorzy

niedziela, 21 września 2014

Metamorfoza - lekarstwo na jesienną szarugę...



Czasem przychodzą takie dni, kiedy człowiek najchętniej zakryłby się kocem i z kubkiem herbaty oglądał wyciskacze łez.. Kiedy za za oknem pogoda dobija, kiedy codzienność zaczyna przytłaczać. A problemy wydają się nie do rozwiązania. Człowiek czuje się tak beznadziejnie, że nie chce mu się nic!! Ja na całe szczęście mam kogoś kto ma lekarstwo na jesienną depresję!! Wystarczyła wizyta i najlepszej fryzjerki Małgosi.... a potem..






Niespodziewana wizyta najlepszej przyjaciółki - Natalii!! Jej kilka machnięć pędzelkiem, mała czarna - krótka sesyjka na rozkręcenie humoru... I od razu człowiek czuje, że żyje... Potem już tylko królowanie na parkiecie w najlepszym towarzystwie..












POZDRAWIAM!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz