Obserwatorzy

niedziela, 19 kwietnia 2015

Pasja

W obliczu chwili refleksji, zdajemy sobie sprawę jak czas szybko przemija... Ja jako matka widzę to przez pryzmat swoich dzieci.. dziś widzę starszego już zaraz 8-letniego syna, który codziennie maszeruje do szkoły ze swoim ulubionym plecakiem "Barcelony"... nauka nie sprawia mu najmniejszego problemu...ale najważniejsza jest dla niego gra w piłkę nożną.. To wspaniałe, kiedy nasze pociechy mają swoje pasje, które bardzo chcą rozwijać!! Codzienne problemy nagle bledną, kiedy widzimy szczęście dziecka i jego poczucie spełnienia.






Młodszy syn z kolei to mały inżynier..choć jego główka i rączki są jeszcze małe, jest badzo sprytny i niesamowicie kreatywny.. Lego to dla niego nie problem a i "operacja na Franku" też nie sprawia mu zbyt wielkego trudu..




Dziś obchodzili swoje święto.. Moi chłopcy tak szybko rosną.. moje małe urwisy... <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz